{"id":574,"date":"2019-11-28T18:50:34","date_gmt":"2019-11-28T17:50:34","guid":{"rendered":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/?p=574"},"modified":"2019-12-05T19:36:36","modified_gmt":"2019-12-05T18:36:36","slug":"klub-dziadka-wkretaka-i-bulgot-czyli-tajniki-hydrauliki-malgorzata-polec-rozbicka","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/?p=574","title":{"rendered":"&#8222;Klub Dziadka Wkr\u0119taka i bulgot, czyli tajniki hydrauliki&#8221;, Ma\u0142gorzata Po\u0142e\u0107-Rozbicka"},"content":{"rendered":"\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Autokar\nbujn\u0105\u0142 si\u0119 w prz\u00f3d i w ty\u0142, po czym ostatecznie zahamowa\u0142. Natychmiast przed\ndrzwiami wyj\u015bciowymi zacz\u0119\u0142a przepycha\u0107 si\u0119 grupka dzieci, kt\u00f3ra nieustannie\nros\u0142a. Gabrysia poderwa\u0142a si\u0119 z miejsca, by do nich do\u0142\u0105czy\u0107, ale poczu\u0142a\nzatrzymuj\u0105cy j\u0105 u\u015bcisk d\u0142oni Krzysia i us\u0142ysza\u0142a jego uspokajaj\u0105cy szept:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie ma si\u0119 co spieszy\u0107! I tak wszyscy musz\u0105 wyj\u015b\u0107.\nPrzecie\u017c nie zostawi\u0105 nas w autokarze na noc. <\/p>\n\n\n\n<p>Gabrysia by\u0142a sk\u0142onna przyzna\u0107 przyjacielowi racj\u0119, tym\nbardziej, \u017ce dopiero teraz, kiedy miejsca opustosza\u0142y, zobaczy\u0142a, jak pi\u0119kny\nwidok roztacza\u0142 si\u0119 za oknem. Na niewielkim wzniesieniu w\u015br\u00f3d biel\u0105cych si\u0119 pni\nbrz\u00f3z z jesiennie opustosza\u0142ymi ju\u017c ga\u0142\u0105zkami sta\u0142 niewielki trzypi\u0119trowy\npensjonat. Szerokie schody prowadz\u0105ce pod drzwi us\u0142ane by\u0142y z\u0142ocistymi serduszkami\nbrzozowych li\u015bci, kt\u00f3re raz po raz podrywa\u0142 podmuch wiatru i zaprasza\u0142 do\nta\u0144ca. U st\u00f3p wzg\u00f3rza b\u0142yszcza\u0142a tafla wody, kt\u00f3ra o tej porze roku i przy\nnadchodz\u0105cym zmierzchu ostrzega\u0142a swoim ciemnogranatowym odcieniem i gro\u017anie\nmarszcz\u0105c\u0105 si\u0119 powierzchni\u0105. Przez sztywne, \u017c\u00f3\u0142toz\u0142ote sitowie przebija\u0142 si\u0119\ndrewniany pomost, przy ko\u0144cu kt\u00f3rego ko\u0142ysa\u0142a si\u0119 na falach ma\u0142a\nbia\u0142o-niebieska \u017cagl\u00f3wka. W oddali majaczy\u0142a zielona, smuk\u0142a \u0142\u00f3dka, w kt\u00f3rej\njaka\u015b posta\u0107 w czarnym sztormiaku z g\u0142\u0119boko naci\u0105gni\u0119tym na oczy kapturem\nuparcie trzyma\u0142a w\u0119dk\u0119 ko\u0142ysz\u0105c si\u0119 w takt chlupocz\u0105cych fal. Pejza\u017cu\ndope\u0142nia\u0142a przejmuj\u0105ca cisza, kt\u00f3ra teraz gwa\u0142townie zosta\u0142a przerwana przez\ngrupk\u0119 rozkrzyczanych dzieci, ale i one pod wp\u0142ywem otaczaj\u0105cego ich nastroju\nszybko umilk\u0142y schodz\u0105c w swoich rozmowach do szeptu. I ta cisza, i otoczenie\nwok\u00f3\u0142 nape\u0142nia\u0142o je poprzez swoj\u0105 odmienno\u015b\u0107 od wielkomiejskiego zgie\u0142ku jakim\u015b\ndziwnym niepokojem. Nie czu\u0142y si\u0119 tu jak u siebie. Znalaz\u0142y si\u0119 w innym,\nnieznanym im \u015bwiecie, w kt\u00f3rym nawet ich smartfony i tablety chwilami traci\u0142y\nzasi\u0119g. <\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wychodzimy! \u2013 Krzy\u015b delikatnie poci\u0105gn\u0105\u0142 Gabrysi\u0119 za r\u0119k\u0119.\nI zrobi\u0142 to niemal w ostatniej chwili, bo wychowawczyni rozpocz\u0119\u0142a ju\u017c\noficjalne liczenie podopiecznych i wydawanie baga\u017cy. Dzieciaki, cho\u0107 pocz\u0105tkowo\nustawione przez nauczycielk\u0119 w pary, rozproszy\u0142y si\u0119 i lu\u017an\u0105 grup\u0105 zacz\u0119\u0142y\nwspina\u0107 si\u0119 po schodach wiod\u0105cych do pensjonatu. Nim dotarli na g\u00f3r\u0119 z\nprzera\u017aliwym skrzypieniem uchyli\u0142y si\u0119 drzwi, w kt\u00f3rych stan\u0119\u0142a starsza\nroze\u015bmiana pani, otulona ciep\u0142ym, we\u0142nianym szalem.<\/p>\n\n\n\n<p>-Chod\u017acie! Chod\u017acie! Zupa ju\u017c gor\u0105ca. Rozgrzejecie si\u0119\ntroch\u0119!&nbsp; \u2013 zawo\u0142a\u0142a zapraszaj\u0105c ich r\u0119k\u0105\ndo \u015brodka. <\/p>\n\n\n\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie dziewczynki ju\u017c w autokarze podzieli\u0142y si\u0119\npokojami, a ch\u0142opcom by\u0142o i tak wszystko jedno, wi\u0119c przydzia\u0142 kto z kim i w\njakim pokoju przebieg\u0142 bez wi\u0119kszych zak\u0142\u00f3ce\u0144. Gabrysia, kt\u00f3ra zapomnia\u0142a, \u017ce\nprzecie\u017c pani nie pozwoli zamieszka\u0107 jej z Krzysiem zmartwi\u0142a si\u0119 troch\u0119, \u017ce\nzostanie sama, ale na szcz\u0119\u015bcie Weronika pomy\u015bla\u0142a o tym za ni\u0105, wi\u0119c rado\u015bnie\nu\u015bmiechn\u0119\u0142y si\u0119 obie i pomaszerowa\u0142y do wskazanego im przez pani\u0105 pokoju. Pok\u00f3j\nby\u0142 du\u017cy i naro\u017cny i mia\u0142 dwa okna, z kt\u00f3rych ka\u017cde wychodzi\u0142o na inn\u0105 stron\u0119\ndomu. Z jednego okna roztacza\u0142 si\u0119 ujmuj\u0105cy widok na t\u0119 ciemnogranatow\u0105 tafl\u0119,\npomost, \u017c\u00f3\u0142toz\u0142ote sitowie i zielon\u0105 \u0142\u00f3dk\u0119 z nieruchom\u0105 zakapturzon\u0105 postaci\u0105,\nza drugim znajdowa\u0142a si\u0119 \u015bciana lasu, kt\u00f3ra w pe\u0142zaj\u0105cym zmierzchu zia\u0142a\nczerni\u0105 omsza\u0142ych pni.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zapal\u0119 \u015bwiat\u0142o \u2013zdecydowa\u0142a Weronika w odpowiedzi na widok\nza oknem. \u2013Nie b\u0119dzie tak strasznie. Dziewczynka pstrykn\u0119\u0142a w\u0142\u0105cznikiem, a\n\u017car\u00f3wka kilkakrotnie zamigota\u0142a i roz\u015bwietli\u0142a si\u0119 \u017c\u00f3\u0142tym, niezbyt intensywnym\nblaskiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Gabrysia tymczasem z wrodzonym sobie temperamentem szybciutko\nrozpakowa\u0142a plecak, wyrzucaj\u0105c wszystkie ubrania na \u0142\u00f3\u017cko, a\u017c wreszcie wydoby\u0142a\ndu\u017c\u0105 czerwon\u0105 latark\u0119, zamacha\u0142a ni\u0105 z filuternym u\u015bmiechem przed oczymi\nkole\u017canki i wyja\u015bni\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Na wszelki wypadek. Jakby \u015bwiat\u0142o zgas\u0142o. <\/p>\n\n\n\n<p>Weronika, kt\u00f3ra raczej nie interesowa\u0142a si\u0119 takim rzeczami w\nobecnej sytuacji ucieszy\u0142a si\u0119 z zapobiegliwo\u015bci kole\u017canki, bo nagle poczu\u0142a\nsi\u0119 pewniej, \u017ce te mroczne drzewa i wszystko to, co cokolwiek mog\u0142o si\u0119 w nich\nczai\u0107 nie wedr\u0105 si\u0119 do ich pokoju, kiedy migocz\u0105ca \u017car\u00f3wka odm\u00f3wi pos\u0142usze\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kooolacja! \u2013 us\u0142ysza\u0142y dono\u015bny krzyk starszej pani z do\u0142u,\nz po\u015bpiechem wi\u0119c wybieg\u0142y z pokoju, bo nagle poczu\u0142y g\u0142\u00f3d i ch\u0142\u00f3d, kt\u00f3re\nwzmaga\u0142y si\u0119 pod wp\u0142ywem cichego zawodzenia wiatru za oknem.<\/p>\n\n\n\n<p>Ciep\u0142y posi\u0142ek najpierw rozgrza\u0142, a potem rozleniwi\u0142\ndzieciaki, nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce zaraz po nim wr\u00f3ci\u0142y do swoich pokoi i\nrzuciwszy si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cka zaklika\u0142y palcami na swoich telefonach. Gdzieniegdzie na\nstolikach pojawi\u0142y si\u0119 staromodne plansz\u00f3wki, a Iwona wyci\u0105gn\u0119\u0142a nawet ksi\u0105\u017ck\u0119.\nTylko u Gabrysi i Weroniki w pokoju nie pojawi\u0142o si\u0119 nic z tych rzeczy, pojawi\u0142\nsi\u0119 natomiast Krzy\u015b, kt\u00f3ry stan\u0105wszy przy oknie pr\u00f3bowa\u0142 co\u015b wypatrze\u0107 w\nbezgranicznej ciemno\u015bci. By\u0142o to przedsi\u0119wzi\u0119cie z g\u00f3ry skazane na\nniepowodzenie. Tylko w oddali, po przeciwleg\u0142ej stronie jeziora majaczy\u0142y dwa\nmalutkie \u015bwiate\u0142ka, mrugaj\u0105ce na skutek szarpanej wiatrem ga\u0142\u0105zki, kt\u00f3ra raz po\nraz uderza\u0142a z cichutkim stukotem o szyb\u0119. Krzy\u015b odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 nagle do\ndziewcz\u0105t, a pod jego stopami skrzekliwie zaskrzypia\u0142a drewniana pod\u0142oga.<\/p>\n\n\n\n<p>-Strasznie tu jako\u015b\u2026 &#8211; podzieli\u0142 si\u0119 swoimi wra\u017ceniami.<\/p>\n\n\n\n<p>-Strasznie! \u2013 skwapliwie potwierdzi\u0142a Weronika.<\/p>\n\n\n\n<p>-Nooo! \u2013 podchwyci\u0142a temat Gabrysia &#8211; Bo ja wam m\u00f3wi\u0119, ten\npensjonat to stara siedziba ksi\u0119\u017cniczki Hermenegildy! \u2013 obwie\u015bci\u0142a z niek\u0142aman\u0105\npewno\u015bci\u0105. &#8211; Jej brat, \u017cyj\u0105cy po ciemnej stronie mocy, zamieni\u0142 j\u0105 w dwumetrowego\nw\u0119gorza i skaza\u0142 na wieczne \u017cycie w pobliskim jeziorze. Dziewczynka, zadowolona\nz efektu zaskoczenia, kt\u00f3re malowa\u0142o si\u0119 na twarzach s\u0142uchaczy, z roziskrzonymi\noczyma snu\u0142a opowie\u015b\u0107 dalej:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ten rybak w czarnym sztormiaku to jej stra\u017cnik \u2013 m\u00f3wi\u0119 wam!\nI pilnuje ca\u0142ymi dniami i nocami, \u017ceby nie wydosta\u0142a si\u0119 na powierzchni\u0119. Ale\nnic z tego! Hermenegilda jest sprytna! Wydr\u0105\u017cy\u0142a potajemnie tunel do naszego\npensjonatu i po\u0142\u0105czy\u0142a jezioro z jego sieci\u0105 kanalizacyjn\u0105 &#8211; pu\u015bci\u0142a wodze\nwyobra\u017ani Gabrysia. \u2013I wcale si\u0119 nie zdziwi\u0119, kiedy w nocy wyjdzie z umywalki\u2026\n&#8211; doko\u0144czy\u0142a z\u0142owr\u00f3\u017cbnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Weronika i Krzy\u015b zamarli na chwil\u0119, oniemiali wizj\u0105\nkole\u017canki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przesta\u0144! Bo nie usn\u0119! \u2013 krzykn\u0119\u0142a Weronika i zatka\u0142a\nsobie uszy \u2013Przesta\u0144! Przesta\u0144!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No ju\u017c dobrze! \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Gabrysia \u2013 tak tylko m\u00f3wi\u0119,\nbo przyznacie, \u017ce ten zakapturzony w\u0119dkarz wygl\u0105da jako\u015b dziwnie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Niepokoj\u0105co \u2013 doprecyzowa\u0142 Krzy\u015b. \u2013 Siedzie\u0107 tyle czasu w\n\u0142\u00f3dce przy takiej pogodzie i nawet si\u0119 nie poruszy\u0107\u2026 Rzeczywi\u015bcie dziwne.<\/p>\n\n\n\n<p>W tym momencie do pokoju zajrza\u0142a pani Basia.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Myjcie si\u0119 i wskakujcie do \u0142\u00f3\u017cek! Jutro czeka nas bardzo\nintersuj\u0105cy dzie\u0144. B\u0119dziemy p\u0142yn\u0105\u0107 statkiem po pobliskich jeziorach.<\/p>\n\n\n\n<p>-Super! \u2013 ucieszy\u0142 si\u0119 Krzy\u015b i natychmiast pobieg\u0142 do\nswojego pokoju, bardziej po to, \u017ceby poszpera\u0107 o jutrzejszej wyprawie w\nInternecie, ni\u017c po to, by po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 spa\u0107. Dziewczynki natomiast odda\u0142y si\u0119\nwieczornej toalecie, Gabrysia z lubo\u015bci\u0105, a Weronika z niema\u0142\u0105 obaw\u0105. Wci\u0105\u017c\ndr\u0119czy\u0142a j\u0105 szalona wizja Gabrysi i bior\u0105c prysznic z uwag\u0105 obserwowa\u0142a jego\nodp\u0142yw, czy aby nie uka\u017ce si\u0119 w nim czarna g\u0142owa zakl\u0119tej w w\u0119gorza\nHermenegildy. Na szcz\u0119\u015bcie nic takiego si\u0119 nie sta\u0142o i dziewczynka z ulg\u0105\nowin\u0119\u0142a si\u0119 wkr\u00f3tce ciep\u0142\u0105 ko\u0142dr\u0105, ciesz\u0105c si\u0119 w duchu, \u017ce znajduje si\u0119 z dala\nod wszelkich \u017ar\u00f3de\u0142 wody, a monotonny szum wiatru i cichutko stukaj\u0105ca o szyb\u0119\nga\u0142\u0105zka powoli przymyka\u0142y jej oczy, odsuwaj\u0105c straszliw\u0105 histori\u0119 w niepami\u0119\u0107.\nSenno\u015b\u0107 zago\u015bci\u0142a w pokoju i w nie\u015bmia\u0142ym blasku ksi\u0119\u017cyca, s\u0105cz\u0105cym si\u0119 przez\nniezas\u0142oni\u0119te okno, dziewczynki powoli zapada\u0142y w sen. I wtedy w\u0142a\u015bnie,\nzupe\u0142nie niespodziewanie rozleg\u0142 si\u0119 przera\u017aliwy bulgot!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Hermenegilda! \u2013 wrzasn\u0119\u0142a Weronika, siadaj\u0105c na \u0142\u00f3\u017cku \u2013 Na\npewno! <\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No co ty! \u2013 zaoponowa\u0142a Gabrysia, ale jako\u015b niepewnie \u2013 To\ng\u0142upia, wymy\u015blona historia \u2013 pr\u00f3bowa\u0142a sobie doda\u0107 odwagi, chocia\u017c nie by\u0142a ju\u017c\nca\u0142kiem pewna, czy sama t\u0119 histori\u0119 wymy\u015bli\u0142a, czy te\u017c mroczny w\u0119dkarz w\nwielkim, czarnym kapturze przekaza\u0142 j\u0105 jej umys\u0142owi telepatycznie. Zebra\u0142a si\u0119\njednak w sobie, w\u0142\u0105czy\u0142a stoj\u0105c\u0105 przy \u0142\u00f3\u017cku czerwon\u0105 latark\u0119 i skradaj\u0105c si\u0119\nruszy\u0142a w stron\u0119 \u0142azienki. Uchyli\u0142a drzwi i snopem \u015bwiat\u0142a przeszuka\u0142a\npomieszczenie. Uf! Dopiero teraz z\u0142apa\u0142a oddech:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie ma jej! \u2013 oznajmi\u0142a kole\u017cance, ale Weroniki nie\nuspokoi\u0142o to jako\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To nie by\u0142o w \u0142azience. \u2013 stanowczo oznajmi\u0142a \u2013To by\u0142o\ngdzie\u015b ko\u0142o twojego \u0142\u00f3\u017cka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No dzi\u0119ki! Bardzo mnie teraz uspokoi\u0142a\u015b \u2013 powiedzia\u0142a z\nprzek\u0105sem Gabrysia. Nagle opowie\u015b\u0107 o Hermenegildzie, snuta w tym osamotnionym\nw\u015br\u00f3d las\u00f3w i jezior pensjonacie nie wyda\u0142a jej si\u0119 takim wspania\u0142ym pomys\u0142em. Po\nniezidentyfikowanym bulgocie pok\u00f3j ju\u017c nie wygl\u0105da\u0142 tak samo. Ciemno\u015b\u0107 za\noknem, b\u0142\u0119kitnawa smuga ksi\u0119\u017cycowego \u015bwiat\u0142a na pod\u0142odze, szum wiatru, chwilami\nprzechodz\u0105cy w wycie i natarczywe stukanie ga\u0142\u0105zki o szyb\u0119 ju\u017c nie usypia\u0142y,\nale budzi\u0142y l\u0119k. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce Gabrysia na wszelki wypadek odsun\u0119\u0142a\nswoje \u0142\u00f3\u017cko od \u015bciany i z du\u017c\u0105 rezerw\u0105 po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 w nim, nas\u0142uchuj\u0105c\nwszystkich d\u017awi\u0119k\u00f3w, kt\u00f3re rozbrzmiewa\u0142y wok\u00f3\u0142, a one mno\u017cy\u0142y si\u0119 i mno\u017cy\u0142y,\ncho\u0107 zupe\u0142nie niedawno dziewczynce wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce w pokoju panowa\u0142a cisza.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy Gabrysia otworzy\u0142a oczy z ulg\u0105 stwierdzi\u0142a, \u017ce za\noknem jest ju\u017c widno. Wyskoczy\u0142a z \u0142\u00f3\u017cka i na bosaka podesz\u0142a do okna, kul\u0105c\npalce na zimnej pod\u0142odze. Nad tafl\u0105 jeziora unosi\u0142a si\u0119 rzadka mg\u0142a, kt\u00f3ra\nci\u0105gle zmieniaj\u0105c swoje po\u0142o\u017cenie powoli ods\u0142ania\u0142a r\u00f3\u017cne tajemnice. Po \u015brodku\njeziora, w zielonej \u0142odzi wios\u0142owej nadal, albo znowu, siedzia\u0142 w\u0119dkarz w\nczarnym sztormiaku z g\u0142\u0119boko nasuni\u0119tym na czo\u0142o kapturem. Gabrysia&nbsp; wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119 na jego widok i zaraz potem\nus\u0142ysza\u0142a szept kole\u017canki:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O kurcz\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>Wspomnienia wydarze\u0144 wczorajszego wieczoru wr\u00f3ci\u0142y pomimo\ndziennego \u015bwiat\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Trzeba to wszystko opowiedzie\u0107 Krzysiowi! \u2013zawyrokowa\u0142a dziewczynka i ruszy\u0142a w stron\u0119 \u0142azienki. Weronika spojrza\u0142a za ni\u0105 i z trudem prze\u0142kn\u0119\u0142a \u015blin\u0119, u\u015bwiadamiaj\u0105c sobie, \u017ce ona te\u017c jako\u015b b\u0119dzie musia\u0142a umy\u0107 z\u0119by i to nachylaj\u0105c si\u0119 nad umywalk\u0105&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><em>ci\u0105g dalszy za tydzie\u0144&#8230;<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cz\u0119\u015b\u0107 I<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[18,7,11,60],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/574"}],"collection":[{"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=574"}],"version-history":[{"count":3,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/574\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":588,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/574\/revisions\/588"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=574"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=574"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=574"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}