{"id":159,"date":"2018-10-29T10:15:04","date_gmt":"2018-10-29T09:15:04","guid":{"rendered":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/?p=159"},"modified":"2019-01-17T15:48:06","modified_gmt":"2019-01-17T14:48:06","slug":"zaduszki-skad-sie-wziely-i-o-co-w-nich-chodzi-opowiadanie-dla-dzieci-malgorzata-polec-rozbicka","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/?p=159","title":{"rendered":"Zaduszki &#8211; sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142y i o co w nich chodzi? Opowiadanie dla dzieci. Ma\u0142gorzata Po\u0142e\u0107-Rozbicka"},"content":{"rendered":"<figure id=\"attachment_160\" aria-describedby=\"caption-attachment-160\" style=\"width: 300px\" class=\"wp-caption alignleft\"><img loading=\"lazy\" class=\"wp-image-160 size-medium\" src=\"http:\/\/lekkiepiora.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/Zaduszki-300x225.jpg\" alt=\"Zaduszki\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"http:\/\/lekkiepiora.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/Zaduszki-300x225.jpg 300w, http:\/\/lekkiepiora.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/Zaduszki-768x576.jpg 768w, http:\/\/lekkiepiora.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/Zaduszki.jpg 960w\" sizes=\"(max-width: 300px) 85vw, 300px\" \/><figcaption id=\"caption-attachment-160\" class=\"wp-caption-text\">Zaduszki, Ma\u0142gorzata Po\u0142e\u0107-Rozbicka<\/figcaption><\/figure>\n<p>&#8211; Dzie\u0144 dobry, pani Bo\u017cenko! Przepraszam bardzo, \u017ce zawracam pani g\u0142ow\u0119 w \u015bwi\u0119to, ale niestety zmusi\u0142y mnie do tego pilne okoliczno\u015bci. Dzwonili w\u0142a\u015bnie ze szpitala, musz\u0119 wzi\u0105\u0107 jutro dy\u017cur na oddziale, bo kolega wybi\u0142 palec i nie mo\u017ce operowa\u0107. Zupe\u0142nie nie wiem, co zrobi\u0107 z Patrykiem. W szkole &#8211; dzie\u0144 wolny&#8230; i przecie\u017c nie zostawi\u0119 go na noc samego. Wiem, \u017ce zale\u017ca\u0142o pani jutro na wolnym dniu, ale mo\u017ce da\u0142oby si\u0119 co\u015b zrobi\u0107? \u2013 Patryk obserwowa\u0142 k\u0105tem oka, jak tata wi\u0142 si\u0119 przy telefonie jak piskorz, pr\u00f3buj\u0105c przekona\u0107 opiekunk\u0119, \u017ceby zrezygnowa\u0142a ze swoich plan\u00f3w.&nbsp; Skoro jednak tata nerwowo tar\u0142 d\u0142oni\u0105 czo\u0142o, to pani Bo\u017cenka nie by\u0142a gotowa do ust\u0119pstw.<\/p>\n<p>\u2013 Tak wiem, \u017ce jutro Zaduszki, ale Iwona wraca z Wilna dopiero w \u015brod\u0119, pojecha\u0142a z matk\u0105 na gr\u00f3b dziadka\u2026 a Patryk sam? Nie wezm\u0119 go przecie\u017c na blok operacyjny\u2026 &#8211; tata mota\u0142 si\u0119 w sieci okoliczno\u015bci, kt\u00f3re niespodziewanie na niego spad\u0142y i gdy ju\u017c mia\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie podda\u0107, wykrzykn\u0105\u0142 z nadziej\u0105:<\/p>\n<p>\u2013 A mo\u017ce pani zabierze Patryka ze sob\u0105? &#8211; i w tym miejscu nast\u0105pi\u0142 prze\u0142om, tata zacz\u0105\u0142 si\u0119 u\u015bmiecha\u0107 &#8211; Oj, to tylko 70 km, &nbsp;a Patryk ju\u017c wiele razy by\u0142 na cmentarzu, na pewno pani sobie poradzi. To taki u\u0142o\u017cony ch\u0142opiec, jestem przekonany, \u017ce nie sprawi problem\u00f3w\u2026 &#8211; tata szed\u0142 za ciosem, a Patryk coraz szerzej otwiera\u0142 oczy ze zdumienia: \u201eJak to! Nikt go nawet nie spyta\u0142 o zdanie! Znowu cmentarz! Dzi\u015b ca\u0142y dzie\u0144 w t\u0142oku, na grobie prababci, pradziadka, ciotki, jakiego\u015b kuzyna, bo Wszystkich \u015awi\u0119tych\u2026 Ca\u0142y dzie\u0144! I jutro znowu!\u201d. Ale tata nawet nie spojrza\u0142 na jego wymown\u0105 min\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119 bardzo, pani Bo\u017cenko! Naprawd\u0119 jestem dozgonnie wdzi\u0119czny! A fotelik zamontuj\u0119 w pani samochodzie jutro rano\u2026 &#8211; w ten oto spos\u00f3b los Patryka zosta\u0142 przes\u0105dzony, i to na dodatek w dzie\u0144 wolny od szko\u0142y. A przecie\u017c ch\u0142opiec mia\u0142 zupe\u0142nie inne plany\u2026<\/p>\n<p>Ranek nadszed\u0142 szybciej ni\u017c my\u015bla\u0142. Tym bardziej, \u017ce tata nie zostawi\u0142 mu zbyt wiele czasu na oswojenie si\u0119 z dziennym \u015bwiat\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; Wstawaj, Patryczku! Szybciutko! Pani Bo\u017cenka ju\u017c zaraz b\u0119dzie, a jeszcze musisz zje\u015b\u0107 \u015bniadanie. Czeka ci\u0119 intensywny dzie\u0144! \u2013ch\u0142opiec s\u0142ysza\u0142 g\u0142os ojca z przedpokoju, kt\u00f3ry szykowa\u0142 si\u0119 do wyj\u015bcia na parking. \u2013 Kakao i kanapki stoj\u0105 na stole. Myj si\u0119 i zaczynaj je\u015b\u0107. Ja zaraz wr\u00f3c\u0119!<\/p>\n<p>Patryk t\u0119sknie spojrza\u0142 na ziej\u0105cy czerni\u0105 ekran komputera i bez wi\u0119kszych nadziei, \u017ce to si\u0119 dzisiaj zmieni zwl\u00f3k\u0142 si\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka. Szybka toaleta, niewyszukany sportowy str\u00f3j i \u015bniadanie w biegu \u2013 gdy tata wr\u00f3ci, b\u0119dzie ju\u017c gotowy. A potem ju\u017c tylko odg\u0142os krok\u00f3w na korytarzu, chrobot klucza w zamku, pogodna twarz pani Bo\u017cenki i szybki buziak od taty na \u201edo widzenia\u201d:<\/p>\n<p>&#8211; Bawcie si\u0119 dobrze! \u2013 ra\u017ano rzuci\u0142 za siebie tata, znikaj\u0105c za drzwiami i za chwil\u0119 &#8211; pojawiaj\u0105c si\u0119 w nich znowu:<\/p>\n<p>&#8211; Oj, przepraszam! Troch\u0119 to \u017ale zabrzmia\u0142o\u2026 Szerokiej drogi!<\/p>\n<p>I tak zacz\u0105\u0142 si\u0119 wolny dzie\u0144 Patryka, kt\u00f3ry mia\u0142 wygl\u0105da\u0107 zupe\u0142nie inaczej. Mia\u0142a by\u0107 cola, chipsy, popcorn i inne \u201epuste kalorie\u201d (jak mawia\u0142a mama),czyli dzie\u0144 we dwoje, a raczej \u2013 we dw\u00f3ch \u2013 on i komputer, i Minecraft.<\/p>\n<p>Tymczasem brutalna rzeczywisto\u015b\u0107 wygl\u0105da\u0142a inaczej. Pani Bo\u017cenka obrzuci\u0142a Patryka wzrokiem i zawyrokowa\u0142a:<\/p>\n<p>&#8211; Musisz ubra\u0107 si\u0119 bardziej od\u015bwi\u0119tnie, Patryczku. Jedziemy przecie\u017c z wizyt\u0105\u2026<\/p>\n<p>&#8211; My\u015bla\u0142em, \u017ce jedziemy na cmentarz? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119 Patryk.<\/p>\n<p>&#8211; Tak. Na cmentarz \u2013 potwierdzi\u0142a pani Bo\u017cenka \u2013 Odwiedzimy wszystkich moich krewnych. Ty si\u0119 przebierz, a ja zrobi\u0119 herbat\u0119 do termosu na drog\u0119. Na cmentarzu strasznie szybko si\u0119 marznie.<\/p>\n<p>Tak oto zi\u015bci\u0142a si\u0119 nieoczekiwana wycieczka za miasto. Patryk siedzia\u0142 w swoim foteliku, ze wzrokiem zawieszonym na przygn\u0119biaj\u0105cym krajobrazie wilgotnej jesieni, kt\u00f3ra wyra\u017anie zaznacza\u0142a swoj\u0105 obecno\u015b\u0107 \u017c\u00f3\u0142to-br\u0105zowymi li\u015b\u0107mi, przyklejonymi do mokrego asfaltu i ob\u0142okami mg\u0142y, w\u015blizguj\u0105cej si\u0119 na drog\u0119 znad pobliskiej rzeki. \u201eBrr!\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142 Patryk i wstrz\u0105sn\u0105\u0142 si\u0119 z zimna, chocia\u017c ciocia Bo\u017cenka nie szcz\u0119dzi\u0142a ogrzewania w samochodzie.<\/p>\n<p>Nim si\u0119 zorientowa\u0142, byli na miejscu &#8211; pod ma\u0142ym, wiejskim cmentarzykiem, otoczonym niskim betonowym murkiem, wzd\u0142u\u017c kt\u00f3rego strzela\u0142y w niebo obwieszone jemio\u0142\u0105 topole. Zawia\u0142 wiatr i wdar\u0142 si\u0119 przejmuj\u0105cym ch\u0142odem pod kurtk\u0119. Tu\u017c nad mokr\u0105, usychaj\u0105c\u0105 traw\u0105 \u015bcieli\u0142a si\u0119 mg\u0142a, wpe\u0142zaj\u0105c w zakamarki pomi\u0119dzy krzaki i mogi\u0142y, zacieraj\u0105c granic\u0119, pomi\u0119dzy jednym i drugim. \u201eJako\u015b tu strasznie!\u201d \u2013 oceni\u0142 w my\u015blach Patryk i z\u0142apa\u0142 opiekunk\u0119 za r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Troch\u0119 tu inaczej ni\u017c w Warszawie \u2013 powiedzia\u0142 na g\u0142os \u2013 nie ma handlarzy zniczy i kwiat\u00f3w, nie ma kie\u0142basek\u2026 &#8211; ale sam nie wiedzia\u0142 jeszcze czy to dobrze, czy \u017ale. Przejmuj\u0105ca cisza z jednej strony nape\u0142nia\u0142a go groz\u0105, z drugiej &#8211; otula\u0142a magi\u0105. Szli wydeptanymi mi\u0119dzy mogi\u0142ami \u015bcie\u017ckami, klucz\u0105c w lewo i prawo. Pani Bo\u017cenka z wpraw\u0105 przeciska\u0142a si\u0119 mi\u0119dzy nagrobkami, odnajduj\u0105c w sobie tylko wiadomy spos\u00f3b w\u0142a\u015bciw\u0105 drog\u0119. Co chwila stawali, zapalali znicze, ustawiali donice z kwiatami i szli dalej. \u201eTu jest pochowany m\u00f3j wujek, szwagier matki; tu \u2013 ciocia Zosia, tu \u2013 babcia Adela; tu \u2013 powsta\u0144cy styczniowi; tu \u2013 niemieccy \u017co\u0142nierze z pierwszej wojny; tu \u2013 stryj Henryk z \u017con\u0105, a tu kuzynka Andzia\u201d &#8211; pani Bo\u017cenka pochyla\u0142a si\u0119 nad ka\u017cd\u0105 mogi\u0142\u0105, zrzuca\u0142a pozosta\u0142e jesienne li\u015bcie i zmawia\u0142a kr\u00f3tk\u0105 modlitw\u0119. Czas p\u0142yn\u0105\u0142, a Patryk ch\u0142on\u0105\u0142 odmienno\u015b\u0107 tego miejsca od miejskiego po\u015bpiechu i gwaru; rozgl\u0105da\u0142 si\u0119 wok\u00f3\u0142 nie mog\u0105c nadziwi\u0107 si\u0119 r\u00f3\u017cnorodno\u015bci, zgromadzonej na tak niewielkiej przestrzeni. Wsp\u00f3\u0142czesne granitowe i lastrykowe nagrobki s\u0105siadowa\u0142y ze zdobionymi kutymi krzy\u017cami i rze\u017abionymi w kamieniu figurami \u015bwi\u0119tych, kt\u00f3re zastyg\u0142y w ruchu, poros\u0142e mchem, str\u00f3\u017cuj\u0105c nad zmar\u0142ymi, kt\u00f3rzy oddali si\u0119 im w opiek\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wiem dlaczego dzi\u015b przyjecha\u0142a\u015b ciociu na cmentarz! \u2013 powiedzia\u0142 niespodziewanie \u2013 Nie lubisz przepycha\u0107 si\u0119 w t\u0142umie!<\/p>\n<p>&#8211; To te\u017c \u2013 przyzna\u0142a pani Bo\u017cenka \u2013 Ale te\u017c dlatego, \u017ce to w\u0142a\u015bnie drugiego listopada, a nie pierwszego obchodzi si\u0119 \u015bwi\u0119to wszystkich zmar\u0142ych. To Dzie\u0144 Zaduszny, Zaduszki po prostu. Modlimy si\u0119 za dusze naszych zmar\u0142ych, \u017ceby zosta\u0142y odkupione, czyli dosta\u0142y si\u0119 do Nieba. Dzie\u0144 Wszystkich \u015awi\u0119tych to \u015bwi\u0119to tych zmar\u0142ych, kt\u00f3rzy ju\u017c tam s\u0105. Modlimy si\u0119 do nich, a nie za nich.&nbsp; Ale to dzie\u0144 wolny od pracy, wi\u0119c to wtedy wszyscy je\u017cd\u017c\u0105 na cmentarz, ludzie r\u00f3\u017cnych religii i ci, kt\u00f3rzy w og\u00f3le w Boga nie wierz\u0105. W kulturze niezwi\u0105zanej z religi\u0105 dzie\u0144 ten nazywany jest \u015awi\u0119tem Zmar\u0142ych. Odwiedza si\u0119 wtedy groby swoich rodzic\u00f3w, dziadk\u00f3w, przyjaci\u00f3\u0142, krewnych i znajomych, pami\u0119ta si\u0119 o tych, kt\u00f3rzy ju\u017c nie \u017cyj\u0105. Stawia si\u0119 kwiaty i zapala znicze.<\/p>\n<p>&#8211; Kwiaty to rozumiem, cz\u0119sto si\u0119 je przynosi, gdy si\u0119 idzie do kogo\u015b z wizyt\u0105, ale po co znicze? \u2013 zastanawia si\u0119 ch\u0142opiec.<\/p>\n<p>&#8211; P\u0142on\u0105ca \u015bwieca w tradycji chrze\u015bcija\u0144skiej to symbol Boga i Zmartwychwsta\u0142ego Chrystusa. To obietnica \u017cycia wiecznego. Ale tradycja zapalania ich na grobach wywodzi si\u0119 te\u017c jeszcze z czas\u00f3w poga\u0144skich. Dawno, dawno temu w Polsce obchodzono \u015bwi\u0119to Dziad\u00f3w &#8211; dzie\u0144, a w\u0142a\u015bciwie noc, kiedy ludzie pr\u00f3bowali nawi\u0105za\u0107 kontakt z duszami swoich zmar\u0142ych i pom\u00f3c im osi\u0105gn\u0105\u0107 spok\u00f3j w za\u015bwiatach, \u017ceby nie b\u0142\u0105ka\u0142y si\u0119 po ziemi i nie cierpia\u0142y. Wierzono, \u017ce dusze zmar\u0142ych odwiedzaj\u0105 w tym czasie swoich bliskich, rozpalano wi\u0119c ogniska na rozstajach dr\u00f3g, aby mog\u0142y \u0142atwo trafi\u0107 do domu, \u017ceby nie zab\u0142\u0105dzi\u0142y\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Teraz zamiast ognisk, zapalamy \u015bwiece? Czyli zapraszamy ich na spotkanie na cmentarzu,&nbsp; a nie w domu. Spotykamy si\u0119 jakby w p\u00f3\u0142 drogi\u2026 &#8211; domy\u015bli\u0142 si\u0119 Patryk, a ciocia Bo\u017cenka snu\u0142a swoj\u0105 opowie\u015b\u0107 dalej:<\/p>\n<p>&#8211; Kiedy\u015b takie w\u0119druj\u0105ce dusze nale\u017ca\u0142o r\u00f3wnie\u017c ugo\u015bci\u0107 \u2013 pocz\u0119stowa\u0107 miodem, kasz\u0105, jajkami, no i oczywi\u015bcie uwa\u017ca\u0107, \u017ceby nie zrobi\u0107 im przypadkiem krzywdy \u2013 nie rozgnie\u015b\u0107, ani nie skaleczy\u0107. Nie mo\u017cna wi\u0119c by\u0142o prz\u0105\u015b\u0107 i tka\u0107, maglowa\u0107, wylewa\u0107 pomyj, no i oczywi\u015bcie plu\u0107. Tradycja chrze\u015bcija\u0144ska przej\u0119\u0142a to \u015bwi\u0119to tysi\u0105c lat temu i te poga\u0144skie zwyczaje zast\u0105pi\u0142a modlitw\u0105 za dusze cierpi\u0105ce. Ludzie jednak jeszcze d\u0142ugo w ukryciu odprawiali Dziady.<\/p>\n<p>&#8211; Ale teraz ju\u017c nie? \u2013 dopytywa\u0142 si\u0119 na wszelki wypadek ch\u0142opiec. Nie mia\u0142 ochoty na spotkanie z duchami.<\/p>\n<p>&#8211; Nie \u2013 uspokoi\u0142a go opiekunka.&nbsp; &#8211; Ale w moim przekonaniu, to jednak jest dzie\u0144, w kt\u00f3rym mo\u017cemy w jaki\u015b spos\u00f3b \u201eporozmawia\u0107\u201d z naszymi zmar\u0142ymi\u2026<\/p>\n<p>To powiedziawszy, pani Bo\u017cenka poci\u0105gn\u0119\u0142a Patryka za r\u0119k\u0119 i kr\u0119t\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 pomi\u0119dzy mogi\u0142ami ruszy\u0142a w stron\u0119 pokrzywionej sosny, rosn\u0105cej na piaszczystym wzg\u00f3rku w rogu cmentarza. Wkr\u00f3tce ch\u0142opiec dojrza\u0142 pod ni\u0105 usypany kopiec i stary brzozowy krzy\u017c z ma\u0142\u0105 tabliczk\u0105 \u201e\u017bo\u0142nierz Nieznany rok 1942\u201d.<\/p>\n<p>&#8211; To gr\u00f3b partyzanta z II wojny \u015bwiatowej. M\u00f3j tata znalaz\u0142 go w d\u0119binie za wiosk\u0105 i pochowa\u0142 go tutaj noc\u0105, w ukryciu przed Niemcami. Gdy by\u0142am dzieckiem, zawsze pilnowa\u0142, abym odwiedza\u0142a to miejsce pierwszego lub drugiego listopada. Robi\u0119 to do tej pory \u2013 wyja\u015bni\u0142a pani Bo\u017cenka i pochyli\u0142a si\u0119 nad grobem, by pieczo\u0142owicie oczy\u015bci\u0107 go z jesiennych li\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3j pradziadek Waldemar by\u0142 partyzantem. Nigdy nie wr\u00f3ci\u0142 z wojny. Nie wiadomo, co si\u0119 z nim sta\u0142o \u2013 niespodziewanie odezwa\u0142 si\u0119 Patryk, a pani Bo\u017cenka spojrza\u0142a na niego ciekawie i w\u0142o\u017cy\u0142a do r\u0119ki znicz.<\/p>\n<p>-Ty zapal. Tylko uwa\u017caj, \u017ceby\u015b si\u0119 nie poparzy\u0142! \u2013 ostrzeg\u0142a podaj\u0105c zapalniczk\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">*<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">*&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; *<\/p>\n<p>Kiedy wracali, by\u0142o ju\u017c ciemno. Zmrok w listopadzie zapada tak szybko. Wilgo\u0107 osiada\u0142a na samochodzie i cho\u0107 deszcz nie pada\u0142, po szybach powolutku toczy\u0142y si\u0119 ma\u0142e krople, rozmazuj\u0105c obraz za oknem. Monotonna jazda w\u015br\u00f3d przydro\u017cnych las\u00f3w, mi\u0142e ciepe\u0142ko w samochodzie i gor\u0105ca herbata z termosu, sprawi\u0142a, \u017ce znu\u017cony Patryk opar\u0142 g\u0142ow\u0119 o fotelik i patrz\u0105c w g\u0119stniej\u0105c\u0105 ciemno\u015b\u0107 porz\u0105dkowa\u0142 wszystko, co si\u0119 dzisiaj sta\u0142o. Ma\u0142y, wiejski cmentarzyk, jesienna mg\u0142a \u015bciel\u0105ca si\u0119 na polach, opowie\u015bci o b\u0142\u0105kaj\u0105cych si\u0119 w Dniu Zadusznym duszach, ogniskach i zniczach k\u0142\u0119bi\u0142y si\u0119 w jego ma\u0142ej g\u0142owie, wysy\u0142aj\u0105c go na skraj jawy i snu. Przenika\u0142y si\u0119 tak, jak przenika\u0142a si\u0119 przez wieki tradycja\u2026<\/p>\n<p>I wtedy, za oknem dostrzeg\u0142 posta\u0107 \u017co\u0142nierza, galopuj\u0105cego na koniu, a gdy mu si\u0119 przyjrza\u0142 ten u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do niego i zasalutowa\u0142. \u201eJaki on podobny do dziadka?\u201d \u2013 zadziwi\u0142 si\u0119 ch\u0142opiec, a potem usn\u0105\u0142. A mo\u017ce sta\u0142o si\u0119 to wcze\u015bniej?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Dzie\u0144 dobry, pani Bo\u017cenko! Przepraszam bardzo, \u017ce zawracam pani g\u0142ow\u0119 w \u015bwi\u0119to, ale niestety zmusi\u0142y mnie do tego pilne okoliczno\u015bci. Dzwonili w\u0142a\u015bnie ze szpitala, musz\u0119 wzi\u0105\u0107 jutro dy\u017cur na oddziale, bo kolega wybi\u0142 palec i nie mo\u017ce operowa\u0107. Zupe\u0142nie nie wiem, co zrobi\u0107 z Patrykiem. W szkole &#8211; dzie\u0144 wolny&#8230; i przecie\u017c nie zostawi\u0119 &hellip; <a href=\"http:\/\/lekkiepiora.pl\/?p=159\" class=\"more-link\">Czytaj dalej<span class=\"screen-reader-text\"> Zaduszki &#8211; sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142y i o co w nich chodzi? Opowiadanie dla dzieci. Ma\u0142gorzata Po\u0142e\u0107-Rozbicka<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[7,11,50],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/159"}],"collection":[{"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=159"}],"version-history":[{"count":4,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/159\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":281,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/159\/revisions\/281"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=159"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=159"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/lekkiepiora.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=159"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}